Opowiadanie

Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział 5

*Cztery dni później*

Nareszcie wyszłam ze szpitala. Przez te cztery dni dużo się zmieniło. Między innymi to, że jestem z Axlem. Kocham go, on mnie też. Jesteśmy szczęśliwi. Jedziemy jego samochodem do mnie do domu. Axl prowadzi, mam rękę w gipsie, a głowę w bandażu. Domi, Alvin, Vera i James są w szkole. domu.
- Wszystko w porządku? - spytał Axl i popatrzył na mnie zaniepokojonym wzrokiem - Nic cię nie boli?
- Nie. Wszystko ok. Tylko nie odpowiada mi tygodniowe siedzenie w domu. A piłkę nie będę mogła chyba z miesiąc grać - powiedziałam załamana - Ja tego nie wytrzymam. - Axl przytulił mnie na pocieszenie, od razu mi się lepiej zrobiło. Uśmiechnęłam się do niego. Dojechaliśmy do mojego domu. Axl otworzył drzwi od samochodu i pomógł mi wysiąść. Ruszyłam w stronę drzwi, a Axl wziął moją torbę. Austin otworzył mi drzwi.
- Cześć kaleko - przywitał mnie uśmiechem. Odwzajemniłam uśmiechem i weszłam do domu. Nawet było czysto. Austin posprzątał. Poszłam do swojego pokoju, po chwili Axl przyniósł moją torbę. Usiadłam na łóżku. Austin tu też posprzątał, uśmiechnęłam się.
- Z czego się śmiejesz? - spytał. Popatrzyłam na niego.
- Cieszę się, że mam wspaniałego brata i wspaniałego chłopaka - pocałowałam go. Uśmiechnął się - Nie musisz iść do szkoły?
- A co? Masz mnie dość? - udawał smutnego. Przytuliłam go. Uśmiechnął się.
- Nie, ciebie nigdy nie będę miała dość. Tylko nie chcę, żebyś miał przezemnie kłopoty w szkole. Tyle opuszczonych godzin
- Rodzice mi to usprawiedliwią - odpowiedział - Zaśpiewasz mi coś? Proszę.
- No dobra, ale ty zagraj. - Axl zagrał moją ulubioną piosenkę 'Paradise City', a ja zaśpiewałam. Axl odłożył gitarę i mnie przytulił. Popatrzyłam mu się w oczy, nasze twarze dzieliły milimetry. Przybliżyliśmy się do siebie i pocałowaliśmy.
- Kocham cię - wyszeptałam i przytuliłam go
- Ja ciebie też - siedzieliśmy przytuleni do siebie - Jesteś głodna?
Pokiwałam twierdząco głową. Wziął mnie za zdrową rękę i poszliśmy do kuchni. Usiadłam przy kuchennym blacie, a on robił nam obiad.
- Co będziemy jeść? - spytałam mojego chłopaka
- Niespodzianka - uśmiechnął się łobuzersko. Wstałam z krzesła i usiadłam przed telewizorem. Zdrową ręką sięgnęłam po pilota i przerzucałam kanały. Trafiłam na fajną piosenkę(http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=Z6KKlRzvmZ0), więc nie przełączałam. Znałam słowa refrenu, zaczęłam śpiewać.
- Obiad! - zawołał Axl. Skończyłam śpiewać i usiadłam obok niego. Moim oczom ukazał się mistrzowsko przyrządzony kurczak. Zaczełam jeść
- Mmm... Pyszny - pochwaliłam mojego chłopaka. Uśmiechnął się. - Co teraz robimy?
- Hmm... Może pójdziemy na spacer, na przykład do parku, co? A potem na lody.
- Ok. Tylko pójdę się przebrać - pobiegłam na górę. Ubrałam się (http://img.stylistki.pl/sets/zima-s176985.jpg), umalowałam i uczesałam. Po dziesięciu minutach byłam gotowa. Zeszłam na dół, Axl już na mnie czekał. Wziął za zdrową rękę i wyszliśmy.

________________________________________

Nie mam weny, więc krótki.
Tagi: rozdział 5
09.05.2012 o godz. 18:12
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Zapomniana77
15.05.2012, 20:35
Zapomniana77 napisał(a):
świetny!
statystyki
sekcja użytkownika
Zakochaj się w nim w zamian za to dostaniesz zarąbiste wynagrodzenie.Kilka nieprzespanych nocy ewentualnie kilkanaście w dodatku stracisz troszkę czasu na czekanie aż zrobi pierwszy krok chodź wątpisz w to zrób tyo pierwsza. No cóż jeszcze płacz trzeba zatamować chusteczkami i popić czymś ból najlepiej Desperadosem. Jak myślisz opłaca Ci się ?